Wspomnienia

Biały Dunajec to niezapomniane chwile

Biały Dunajec :) - od razu przychodzi radość do serca. Ileż tam się działo!!! Czy zdoła się to opisać tak, żeby nie zepsuć? Tam, wśród przyjaciół, zakwita niepowtarzalna więź, której nie rozerwie czas ani żadna odległość. A co nas tam połączyło? - wspólne przygody podziwianie, słodkie chwile :) gorące wieczory, modlitwa, góry. Tam dzieje się to o czym ty nie wiesz.

Robert Zaremba
 

Zaledwie dwa słowa

Biały Dunajec - zaledwie dwa słowa, ale wg mnie niosą ze sobą mnóstwo treści. Biały Dunajec to wspaniali ludzie, których nie miałabym okazji poznać we Wrocławiu. To także ciągłe doświadczanie Boga w sobie, ale przede wszystkim w innych. Obóz to fantastyczna zabawa i przygoda - Bieg Otrzęsinowy, Dzień Otwartych Chałup, Festiwal Twórczości Wszelakiej wspomina się cały rok. Do niezapomnianych należą długie karciano-gitarowe wieczory i wczesne pobudki. Gdy do tego wszystkiego dołożę widok Giewontu, wiem, że na wszystkich wyjazdach jest dobrze, ale na obozie w Białym Dunajcu najlepiej.

Małgorzata Budzińska

Wspaniali ludzie, świetna atmosfera

Pierwszy i jak dotąd jedyny raz byłem w Białym Dunajcu w 2006 roku jako już nie osoba, która miała się zaadaptować na studiach, bo działałem już w duszpasterstwie akademickim Przystań jako student, jednak i tak jeśli nie zaadaptowałem się, to na pewno zintegrowałem z mnóstwem nowych wspaniałych ludzi. Była to okazja do pochodzenia po górach, odkrycia Boga w trudach chodzenia po górach i w innych ludziach.

Jachu Filipowski